Uwaga: w tych wpisach poruszamy tylko najważniejsze kwestie i robimy to skrótowo, by nie zanudzać początkujących. Z dogłębnymi pytaniami serdecznie zapraszamy :)

 

Bezpiecznie, wygodnie i tanio

Każdy model odzieży, kasku czy butów jest kompromisem trzech wartości: bezpieczeństwa, komfortu i ceny. Musimy znaleźć produkt najlepiej pasujący do naszych wymagań co do bezpieczeństwa i komfortu – oczywiście jest to tym łatwiejsze im większym budżetem dysponujemy. Na szczęście wraz z rozwojem technologii jest z tym coraz łatwiej - dzisiejsza odzież bije na głowę to co było jeszcze dekadę temu

Oczywiście nie każdy będzie się spieszył z wydaniem większej gotówki, szczególnie na swój pierwszy zestaw (później zaczyna się na tę kwestię patrzeć inaczej) gdy jeszcze nawet nie wiadomo czy bardziej podoba nam się tor wyścigowy czy powolne toczenie się bocznymi drogami. Trzeba jednak zachować choć odrobinę zdrowego rozsądku. Kiedyś przeczytałem „ciekawą” opinię o pewnym zestawie: „Po kilku miesiącach zaczęły się rozchodzić szwy, ale na pierwszy sezon da radę”. Oczywiście szwy rozeszły się podczas normalnego użytkowania. Ile metrów wytrzymałyby w kontakcie z asfaltem? A raczej ile centymetrów? Dobrze, że ów delikwent miał chociaż szczęście… choć w tym wypadku może i rozchodzące się szwy mogłyby pomóc – przynajmniej w ciało miałby wkomponowany tylko żwir, bez dodatku stopionego plastiku z którego zrobione były te ciuchy. Niestety niska cena nie bierze się znikąd.

  

Która odzież motocyklowa da lepszą ochronę? Jak rozszyfrować certyfikaty odzieży i butów?

 

Kurtki i spodnie motocyklowe

Ma metkach znaleźć można ikonę motocykla, pod którym znajdziemy jedno z oznaczeń:

A - ma zabezpieczyć nas przy upadku z prędkością 45km/h - są to zazwyczaj ciuchy lekkie i wygodne, albo tanie

AA - tu myślimy już o prędkościach ok.70km/h - to standard w odzieży turystycznej i bardziej zaawansowanej technicznie

AAA - standard dla odzieży sportowej, musi przetrwać przy szlifie ze 120km/h - zazwyczaj dadzą dużo mniejszą swobodę ruchu niż A, ale nowe technologie potrafią zaskoczyć!

Powyższe standardy sprawdzają skuteczność ochraniaczy, ale przede wszystkim potwierdzają odporność na ścieranie i rozrywanie. Są jednak jeszcze dwa oznaczenia "niepełne":

B - ochrona przed tarciem na poziomie A, ale bez ochraniaczy - np. w odzieży enduro nakładanej na "zbroję"

C - odzież z ochraniaczami, ale nieodporna na tarcie - np. "zbrojki" crossowe - chronią przy uderzeniach przy małych prędkościach, ale rozlecą się po chwilowym kontakcie z asfaltem.

  

Buty motocyklowe

W butach na metkach znajdziemy 3 lub 4 cyfry "1" lub "2"

Jeśli mamy cztery cyfry, to pierwsza 1 oznacza but niski, a 2 wysoki (z ochroną piszczeli)

Kolejno mamy: odporność na ścieranie, odporność na przecinanie i sztywność poprzeczna. 2 oznacza lepszą ochronę niż 1.

W obuwiu również oczywiście też najlepiej jest mieć 2222, ale np. w butach sportowych ostatnia najczęściej jest 1, bo te buty muszą być wąskie. Z kolei jeśli chcemy mieć buty na tyle lekkie, by wygodnie chodzić po mieście czy w pracy, to można się spodziewać "jedynek".

 

Komfort ma wpływ na bezpieczeństwo

Gdy już mamy wybranych kilka najciekawszych modeli przychodzi czas je przymierzyć. Wbrew pozorom to bardzo ważna sprawa – nie chodzi tylko o to, jak będziemy się prezentować. Oczywiście najwygodniejsze będą luźne ciuchy, jednak te mogą nie zapewnić nam pełni bezpieczeństwa, które mogłyby dać po dobrym dopasowaniu. Nic nie powinno nas uciskać ani uwierać – to co da o sobie znać delikatnie przy mierzeniu może stać się bardzo uciążliwe po pierwszej setce kilometrów, co może rozpraszać podczas jazdy! Z drugiej jednak strony odzież nie może być na tyle luźna by pozwolić protektorom na przesuwanie się z ich właściwiej pozycji! Szczególnie ważne jest spokojne przymierzenie rękawic i kasku, które w przeciwieństwie do kurtek i spodni w zasadzie nie mają możliwości dostosowania do naszych kształtów, ale o tym później. Dodatkowo zbyt ciasne rękawice będą uwierać i powodować drętwienie palców, a na zbyt luźnych mogą pojawić się załamania wżynające się w dłonie. Najważniejszą zasadą powinno być mierzenie w takim ubraniu w jakim będziemy jeździli, czyli jeśli mamy zamiar jeździć tylko w bieliźnie, to kombinezon, kurtkę i spodnie mierzymy na bieliznę. Spodnie mierzymy w takich butach w jakich będziemy jeździć – chodzi przede wszystkim o długość nogawki. Podobnie z długością rękawa i długością mankietu rękawicy. Ta sama zasada dotyczy butów (mierzymy w skarpetach o takiej grubości w jakich będziemy jeździć) i kasków (w kominiarce czy bez). Niektóre elementy, szczególnie skórzane, potrafią się lekko dostosować do naszych kształtów, ale nie ma co liczyć na cudowną zmianę o dwa rozmiary. Do tego powinniśmy jeszcze sprawdzić dopasowanie w pozycji w której jeździmy – jeśli nie na własnym motocyklu to przynajmniej usiąść na krześle i przyjąć zbliżoną pozycję. Te wszystkie „manewry” opłacą się w przyszłości. Z drugiej strony nie ma co robić "pajacyków", bo zwłaszcza ciuchy sportowe są szyte na konkretną pozycję na motocyklu, a nie do gimnastyki sportowej ;)

  

Komfort w różnych warunkach pogodowych

Wybierając odzież musimy pomyśleć w jakich warunkach pogodowych będziemy jeździć. Od początkujących zazwyczaj słyszymy, że ma być uniwersalnie i niedrogo. To zrozumiałe, zwłaszcza jeśli jeszcze nie wiemy czy nam się ta zabawa spodoba... potem jednak się podoba i potrzeby się precyzują.

Najbardziej uniwersalne i dość tanie rozwiązanie, to odzież 3-warstwowa, gdzie warstwa zewnętrzna ma zamykane otwory wentylacyjne. Wewnątrz możemy wpiąć membranę, czyli warstwę, która chroni przed wiatrem i deszczem, a wypuszcza wilgoć od ciała. Kolejną wpinaną warstwą może być ocieplenie. Minusem takiej odzieży jest to, że w sumie jest dość gruba, a w gorący dzień, po wypięciu warstw wewnętrznych robi się dość luźno i trzeba używać wszystkich dostępnych ściągaczy.

Jeśli więc mamy już dość gotówki i nieco doświadczenia, to najczęściej kompletujemy sobie parę zestawów na różne wyjazdy. 

Przykładowo na krótkie przejazdy w upałach lepiej ubrać się w lekki, jak najbardziej wentylowany komplet, najlepiej jasny (by mniej grzał się w słońcu). Za to na dalszy wyjazd na skraju sezonu dobrze jest mieć zestaw laminowany (po którym woda spływa jak po kaczce) i do tego dobrą bieliznę z merynosem. Tutaj też unikniemy "napuchnięcia" kolejnymi warstwami. 

Dodatkowo mamy już wiele membran w różnych technologiach (Gore-tex, Humax, Hydratex, Sympatex, Reissa) i różne ocieplenia (Thinsulate, Primaloft, 37,5 Thermolite/Coolmax) . Do tego możemy dobrać odzież ogrzewaną elektrycznie, a także chłodzącą. Możliwości jest więc coraz więcej :)

Loading...